Food Lifestyle

Festiwal jedzenia w Cardiff Bay 2017

5 sierpnia 2017

Wieki mnie nie było, można by powiedzieć, że cały ten czas odkrywałam nowe kulinarne smaki. Wszyscy odwiedzają muzyczne festiwale od Glastonbury po Open’era, a ja szukam co i nowych festiwali jedzenia. Także ten tego, jakby ktoś się pytał czemu nie mam żadnych oszczędności, to odpowiedź jest prosta. Po prostu je zjadłam! 

Odkąd przeprowadziliśmy się do Cardiff to co roku idziemy na Cardiff Bay Food Festival. W tym roku też nie obyło się bez naszego uczestnictwa, chociaż stoiska były bardzo repetycyjne. Pomimo tego, smaki nie zawiodły! Natknęliśmy się nawet na stoisko z polskimi pierogami, chociaż do tych babcinych było im daleko to fajnie było zaobserwować rodzime smaki robiące furorę wśród Brytyjczyków. Było też kilka opcji niestandardowych, w tym: szpinak z gruszka i serem stilton albo hiszpański kurczak, chorizo i ciecierzyca. Co myślicie o taki nie-tradycyjnych wariantach?

Mi największa radochę sprawiły nitro lody o smaku solonego karmelu, które przygotowane są z użyciem ciekłego azotu. Mrożenie składników odbywa się na oczach klienta, co tylko dodaje uroku całemu doświadczeniu. 

Na festiwalu był również ogrom brytyjskich smakołyków. Wzbudzające kontrowersje piklowane jajka czy tradycyjne Welsh cakes, które najlepiej smakują na ciepło z masełkiem. Nie obyło się również bez zakupu dwóch butelek likieru Cusan, co po walijsku oznacza ‚całus’. Były pie z różnistymi nadzieniami, w tym z jelenia czy mieszanki ptactwa. Udało mi się nawet kupić czosnkowe piwo z farmy czosnku z wyspy Wight – jeszcze nie starczyło mi odwagi by otworzyć to cudo, chociaż inne ich produkty jak czosnkowy dżem albo czarny czosnek są przepyszne. 

 

Odwiedzający mieli również okazję spróbować curry, kraba w tempurze, smakowej kawy, brownie, wieprzowiny z sosem jabłkowym i niestety kiepskiej jakości chińszczyzny.

Którego z tych dań spróbowalibyście najchętniej? Dajcie znać o swoich wakacyjnych przygodach kulinarnych! 

You Might Also Like