Lifestyle

Sfinks kanadyjski – kosmitka się wprowadza!

15 sierpnia 2017

Kot. Kicia. Kociałke. Zawsze miałam w sobie potencjał kociary, i uważam, że bycie starą panną z kotami to nie jest wcale taki zły los! Moje marzenie wreszcie się spełniło, o łysym przyjacielu marzyłam już jakiś czas, ale zawsze był jakiś ‚ważniejszy’ wydatek. Kilka tygodni temu facet sprezentował mi małą kosmitkę, która zamieszka z nami pod koniec września. 

Niedawno pojechaliśmy odwiedzić hodowlę sfinksów kanadyjskich w Walii i od pierwszego wejrzenia zakochaliśmy się w łaciatej kotce. Mieliśmy też przyjemność poznać jej dwóch braci, ale to ona skradła nam serca. Ku przerażeniu znajomych z pracy z dumą pokazywałam zdjęcia nowego członka naszej rodziny. 

Wiadomo jak to z kotami jest, już skradła nam serca, a w następnej kolejności skradnie nam łóżko i wszystkie poduszki! Chociaż tak słodkiemu złodziejowi mogę wybaczyć. 

Obecnie w naszym domostwie trwa debata – jak tu nazwać naszą kosmitkę. Dodatkowo mój luby, Walijczyk, musi być w stanie wymówić to imię. Moje propozycje poniżej, ale może wy mnie jakoś kreatywnie poratujecie z wyborem imienia? 

  • Momo (po japońsku ‚brzoskwinia’)
  • Freya (nordycka mitologia)
  • Morrigan (celtycka mitologia)
  • Sushi 

Co myślicie o tej rasie kotów? Wkrótce pojawi się seria postów o sfinksach kanadyjskich – jak wybrać dobrą hodowlę, jaką dietę wybrałam dla kici, jak wygląda pielęgnacjach tych kotów.

You Might Also Like