Beauty

HAUL – Maseczki (Hebe, Rossmann, Boots) cz. 1

4 lutego 2018

Z wiekiem (ekhem!) makijaż stał się bardziej minimalistyczny, za to pielęgnacja twarzy i dbanie o skórę ruszyło pełną parą! Była to jedna z lepszych decyzji w moim życiu. Moja skóra jest miękka, nawilżona, niedoskonałości pojawiają się na niej bardzo sporadycznie. Czuje się bardzo komfortowo bez makijażu, a jeśli już go noszę to wygląda on zdecydowanie lepiej na odżywionej skórze.

Jednym z rutynowych elementów mojej pielęgnacji jest aplikacja maseczek przynajmniej 1 – 2 razy w tygodniu. A mowa tutaj o różnych produktach – stosuję maseczki naturalne robione w domowych zaciszu, w płatach, peel-off, na noc, do zmycia po 15 minutach i tym podobne. Jest w czym wybierać i nie kończy się na maseczkach na twarz, są maseczki na stopy, pod oczy, na dłonie, a nawet na usta!

Oczywiście mam kilku swoich ulubieńców, ale lubię testować nowe produkty, zwłaszcza, że z przyjściem koreańskich marek jest z czego wybierać. Ostatnio zrobiłam mały maseczkowy HAUL, jeśli jesteście zainteresowani wrażeniami jakie mam po użyciu którejś z tych maseczek dajcie znać w komentarzach i napiszę osobny post albo wrzucę coś na instagram.

Vitamasques Sleep in Mask – jajko i mango (Hebe)

Mango ma ukoić skórę, a jajko ją wygładzić. Skusiło mnie urocze opakowanie tych maseczek, więc mam nadzieję, że nie będzie to przerost formy nad treścią. Prezentacja napewno nie zawodzi!

Maseczki z płacie – Pretty Animalz Małpka (Sephora) i PUREDERM Animal Masks Lis (Hebe)

Obie maseczki dostałam w prezencie, ale jestem bardzo ciekawa ich działania, bo po raz kolejny forma maseczki jest urocza. Lis ma rozjaśnić skórę, zniwelować cienie pod oczami i wyrównać koloryt. Natomiast małpka to maseczka odżywcza z ekstraktem z grejpfruta, nasion soi i czarnych trufli.

Maseczki do ust –  ISANA Lip Patch (Rossmann) i Yes to coconut (Boots)

Ha, może będę miała usta jak Kylie Jenner? W czasie zimy moje usta niestety nie są w najlepszej kondycji, więc próbuje je ratować wszelkiej maści nawilżaczami i peelingami. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzą się te specyfiki. ISANA ma odżywić usta, natomiast Yes To oferuje dwufazowy zabieg, peeling i maseczkę, która ma spulchnić i odżywić usta. 

Maseczka żelowa PUREDERM (Hebe) 

Maseczka nawilżająco – rozjaśniająca. Może będzie się nadawała na tańszy odpowiednik Dr. Jart+ niebieskiej. 

Maseczki oczyszczające Bubble – Spa Sanctuary (Boots) i PUREDERM (Hebe)

O tych maseczkach słyszałam dużo dobrego, mają za zadanie oczyścić i dotlenić cerę. Niebieska i czarna mają w składzie węgiel aktywny, a różowa glinkę wulkaniczną. Są to maseczki w płacie, w momencie kontaktu z powietrzem powinna wytworzyć się pianka detoksykująca. Takie maseczki są idealne dla osób, które mają problem z tłustą skórą. 

Maseczki metaliczne – Bielenda Gold & Blue Detox (Rossmann)

Blue Detox to maseczka przeznaczona do skóry suchej i wrażliwej, ma nawilżyć i oczyścić. Gold Detox jest przeznaczona do skóry dojrzałej i wrażliwej, ma oczyścić i zregenerować. Ciekawe czy ten metaliczny efekt będzie mocno widoczny po nałożeniu produktu. 

Za tydzień pokażę wam kolejne maseczkowe zdobycze – tym razem głównie z L’biotica, ale będzie też parę innych marek. 

Stosowaliście któryś z tych produktów? Częściej sięgacie po gotowe maseczki czy wolicie te robione samodzielnie?

 

You Might Also Like

  • Jagoda

    Super informacje! Ja raczej korzystam z gotowych ale w tym gąszczu nie wiadomo co używać, dlatego takie informacje są dla mnie cenne. Z niecierpliwością czekam na następne.

    • Niedługo będzie post o jednej z moich ulubionych maseczek naturalnych, które można wykonać w domu 🙂 Mam nadzieję, że będzie to coś co będziesz mogła wypróbować w domowym zaciszu!

  • Marta Korotko

    Bielende znam i bardzo lubię 🙂 Maseczki to chyba jedna z niewielu rzeczy, które robię regularnie i nie odpuszczam, bo z innymi to baaardzo różnie bywa 🙂

    • Ha, mam tak samo, czasami ogarnia mnie lenistwo i ta pielęgnacja czy oczyszczanie nie są takie jakie powinny być 🙂 ale maseczki to taka chwila relaksu, więc ich sobie nie odmawiam 🙂 Jakie inne marki prócz Bielendy polecasz?

  • Paula

    ja uwielbiam maseczki w płacie 🙂 zwłaszcza koreańskie 🙂

    • Koreańskie ostatnio opanowały rynek, więc i ja przekonuje się do maseczek w płacie 🙂

      • Paula

        oooj, tak, polecam zdecydowanie 🙂 ja staram się stosować regularnie a buźka po nich jest boska 🙂

  • Maseczek nie stosuje: nie lubie i juz, ale moze w koncu jakos sie przekonam i skusze? Wygladaja ciekawie!

    • Spróbować zawsze można, a jeśli się nie polubicie to nie ma co się zmuszać! 🙂 każdy zna swoją cerę i ma swój własny rytułał pielęgnacyjny.

  • duużo ich 🙂 żadnej nie miałam 🙂

    • A mam ich jeszcze więcej 😀 Masz jakieś ulubione maseczki? 🙂

  • Karolina Ostrowska

    Chyba się skuszę, bo dawno już żadnej maseczki nie używałam 😀

    • Polecam 🙂 Każdy zasługuje na chwilę relaksu 🙂

  • Marta

    Jestem bardzo ciekawa tych Vitamasques Sleep in Mask! Nigdy o nich nie słyszałam, więc koniecznie daj znać jak się sprawują!

    • Dam znać! Mają średnie opinie na necie, ale może u mnie się sprawdzą! 🙂

  • Czym robisz zdjęcia? Wyglądają bardzo profesjonalnie.

    • iPhone 7 Plus na zmianę z Sony Alfa 5000, dużo przede mną pracy – muszę nauczyć się poprawnej obróbki zdjęć 🙂

  • Nie znam się zupełnie, ale zaraz polecę artykuł narzeczonej 🙂

  • Natalia Bielecka

    Bardzo fajny, przydatny post 😍😍

  • Szkoda, że żadnej z prezentowanych maseczek nie testowałaś 🙁 Myślałam, że znajdę tu jakieś rekomendacje. Daj znać koniecznie po testach. Szczególnie interesuje mnie Mango i jajko z Hebe 🙂